Kierunek Izrael

SONY DSC
SONY DSC

SONY DSC SONY DSCSONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC

SONY DSC

Przygotowując się do podróży do Izraela warto nastawić się na osobliwy charakter tej wyprawy. My, Europejczycy odzwyczailiśmy się od nadmiernej kontroli. Lecąc w tym kierunku, tego nie unikniemy. Pierwsze emocje pojawiają się już zanim wsiądziemy do samolotu. Można poczuć się jak potencjalny kryminalista sprawdzany z rozstawionymi nogami i rękoma podniesionymi do góry. Paniom nie polecam ubrań ze świecącymi tkaninami, bo na monitorze skanera wyświetli się zacienione pole, co wiąże się np. z zaglądaniem w uszy, macaniem łydek etc. Pierwszym szokiem kulturowym była dla mnie kontrola paszportów po wylądowaniu. „Co? Gdzie? Do kogo? Na ile?” -pytania urzędniczki ze złowrogim spojrzeniem Sprawiła, że zaczęłam się jąkać, a ona drążyła dalej aż w końcu podbiła 3 miesięczne zezwolenie na pobyt w kraju.

Kolejnym szokiem było ujrzenie w pełni uzbrojonych wojskowych. Przechadzali się między cywilami jak u nas po ulicy spaceruje przeciętny Kowalski i tylko turyści zwracali na nich uwagę. Oprócz mężczyzn przymusowa służba wojskowa dotyczy również kobiet. Współczułam tym wszystkim dziewczętom, które przy temperaturach powyżej 30 stopni musiały nosić mundury i dźwigać na ramieniu karabin, który przy ich proporcjach sprawiał wrażenie dość dużego gabarytu. W Izraelu kobiety są traktowane na równi z mężczyznami. Towarzyszy temu założenie, że każda osoba bez względu na płeć jest odpowiedzialna w takim samym stopniu za swój kraj. Definitywnie nie zazdroszczę im tego równouprawnienia.

 Tel- Awiw przypominał mi trochę Berlin… Jeszcze z wykładów historii sztuki pamiętam, że słynie głównie z tego, że znajduje się w nim największe na świecie skupisko budynków modernistycznych. Białe Miasto znajduje się na Liście światowego dziedzictwa UNESCO. Laik spacerując ulicami TA będzie rozglądał się z niedowierzaniem, zastanawiając się, co w nich jest takiego wyjątkowego. Stare Miasto – Jaffa to już zupełnie inna bajka, czuć tam ducha mitologicznej historii o Andromedzie, na której cześć została największa skała za falochronem. Wyprawa do Jaffy (najstarszego portu na świecie) to jak przeniesienie się do innej czasoprzestrzeni, mocno kontrastującej z dynamiczną, nowoczesną częścią TA.  Jednak wyjazd do Izraela uznałabym za niezaliczony bez wycieczki do Ziemi Świętej. O Tel Awiwie mówi się SEXY, natomiast Jerozolima jako SAINT to totalne przeciwieństwo. Miasto trzech wielkich religii, przenikanie kultury Zachodu i Wschodu, wpływy arabskie tworzące egzotyczną atmosferę – wszystko to składa się na magiczną aurę tego miasta. Gdyby nie upały można byłoby tak w nieskończoność przechadzać się  wąskimi uliczkami otoczonymi starymi murami, robiąc zakupy na targowiskach, gdzie kolorowe warzywa i przyprawy oraz zapachy przypraw i wzorzyste tkaniny mocno działają na zmysły.

Nie byłabym sobą gdybym nie wspomniała o jedzeniu. Najadłam się humusu i pity za wszystkie czasy i  nie wyobrażam sobie, żeby moja dieta miałaby głównie opierać się na tych produktach. Będę jednak miło wspominać wizytę w „ Old man and the sea” w Jaffie – knajpa opisywana w przewodnikach. Niesamowity klimat, industrialny wystrój i kelnerzy, którzy z serwowania posiłków robią show. 20 talerzy przyniesionych na raz ? 40  naczyń wynoszonych na jednej tacy – nie ma problemu. Śpiewają, tańczą i są odpowiedzialni za to, że lokal pęka w szwach. Jedzenie na miarę osób z pojemnymi żołądkami. Ja na przystawce mogłabym zakończyć, pierwszy raz nie dałam rady zjeść całej porcji owoców morza, a to prawie niemożliwe.

Tel Awiw przyciąga swoją otwartością, możliwością wtopienia się w tłum i poczucia się choć na chwilę jak rodowity mieszkaniec. Plażowanie pod niebem, na którym latają samoloty wojskowe to dreszczyk emocji. Najbardziej przyjazne na świecie miasto dla gejów to lekcja tolerancji. Obcowanie w środowisku wyznawców różnych religii to oswojenie się z inną kulturą . Nie dziwię się, że przylatują tu turyści z wszystkich stron świata. Polecam ten kierunek wszystkim, którzy znudzeni są europejskością i chcą doświadczyć czegoś nowego oraz zrozumieć, że podróże kształcą.

Podziel się na:
  • Print
  • Digg
  • Sphinn
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Mixx
  • Google Bookmarks
  • Blogplay